Każdego ranka, tuż po przebudzeniu, patrzymy w lustro z nadzieją, że
ujrzymy promienną i w pełni wypoczętą twarz. "Witaj Piękna!" - chciałoby
się powiedzieć, jednak to co widzimy często nijak ma się do naszych
wyobrażeń o idealnym wyglądzie, pomijając już zmierzwione włosy i Rów Mariański będący śladem jakże intensywnego użytkowania poduszki. Nie ma
się co dziwić skoro poprzedni dzień nie szczędził nam wrażeń, niezdrowe
przekąski zapełniały nasz żołądek, a kolejna zarwana noc ani trochę nie
przysłużyła się naszej skórze.
Zgodnie z moimi pielęgniarskimi zapędami, chyba znalazłam lekarstwo na
ten beznadziejny stan - zastrzyk witalności - który już na samą myśl o
jego użyciu, powoduje szeroki uśmiech na twarzy. Po jego użyciu budzę
się rano i mogę śmiało powiedzieć, że "dobrze dziś wyglądam". Mowa tutaj
o serum odżywczo-odmładzającym polskiej marki Clochee.
Komórki macierzyste pozyskiwane z jabłek mają za zadanie chronić skórę przed niekorzystnymi czynnikami środowiska i procesem starzenia się skóry. Olejek perilla
natomiast, ze względu na swoje silne właściwości antyoksydacyjne,
przyśpiesza produkcję kolagenu i elastyny, wzmacnia ścianki naczyń
krwionośnych wyrównując przy tym koloryt cery. Dorzućmy do tego olejek jojoba,
który nawilża i natłuszcza, regulując przy tym wydzielanie sebum - co
dla mojej mieszanej cery jest zbawienne - i mamy mieszankę idealną.
Moja
skóra już po pierwszym użyciu polubiła się z tym produktem, a ja
przebieram nogami i nie mogę się już doczekać wieczora, żeby zmyć
makijaż i otulić moją buzię tym magicznym cudeńkiem. To się chyba nazywa
uzależnienie...
Serum ma obłędny zapach, co powoduje,
że jego aplikacja jest jeszcze przyjemniejsza. Produkt ma lekką i
kremową konsystencję. Dozujemy go za pomocą kroplomierza, dzięki któremu
żadna cenna kropelka się nie zmarnuje.
Serum
pięknie odżywia i regeneruje skórę, a wieczorne zaczerwienienia znikają
jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Rano skóra wygląda świeżo i
jest pełna naturalnego blasku.
To, co ten produkt wyrabia z moją cerą jest niewiarygodne, i mam wrażenie, że pozostanie ze mną na dłużej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)



Brak komentarzy :
Prześlij komentarz